Napisz do nas!




Seattle Slew - "tańczący wojownik" Facebook
niedziela, 20 kwietnia 2008 18:57
 

SEATTLE
SLEW
 
  * “(In the Kentucky Derby)... here was Seattle Slew right next to me, I said, ‘wow, this horse came in quick.’ And I look and there he was like this, looking at me. And I never noticed that on a horse. Seattle Slew passed me and took every other challenge from behind. And I said to myself, the horse is a champion”...   
                                           (d
żokej Angel Cordero - “ESPN Classic’s SportsCentury series” )


                                                                    (foto.www.vegassgortspics.com)

Seattle Slew zapisał się w historii wyścigów, jako jedyny koń, który dotarł do wyścigów „Triple Crown”
(i wygrał je) bez żadnej porażki, w swej dwuletniej karierze. Tego nie osiągnął żaden z pozostałych dziesięciu trójkoronowanych.

                          Prolog (kliknij) http://www.youtube.com/watch?v=pdKtmsXnVlc

Narodził się z ogiera Bold Reasoning i klaczy My Charmer, 15.II.1974 roku, na farmie niedaleko Lexington w Kentucky. Jego hodowca – Ben Castleman, nie oczekując, że będzie on wielkim koniem wyścigowym 19.VII.1975 roku wystawił go na aukcję za jedyne $17.500. Ten, ciemnobrązowy, prawie czarny konik, nie wzbudził szczególnego zainteresowania. Był, co prawda, duży i silny, ale niezbyt atrakcyjny. Poza tym pochodził z nie sprawdzonego ogiera i przeciętnej klaczy. Jednak weterynarz Jim Hill zobaczył w nim coś, co mu się spodobało „ jeśli on nie jest koniem wyścigowym to ja nie nazywam się Jim Hill” – jak się wyraził. Złożył ofertę kupna dla Mickeya i Karen Taylor, po czym on i jego żona Sally zostali współwłaścicielami. W ten sposób rozpoczęła się jedna z najbardziej bajkowych historii w dziejach wyścigów.
Konia nazwano Seattle Slew na cześć miasta Seattle, oraz z powodu „sloughs” – czyli sztucznie stworzonych odpływów rzecznych (kanałów) dla transportu ciężkich kłód, przy których pracował Mickey. Dla uproszczenia „slough” zamieniono na „slew”. Tak pojawił się Seattle Slew – „Black Stallion”, jak go nazwał pisarz Walter Farley, porównując, do czarnego ogiera, błyskotliwego syna szatana. Trenerem Slew został Billy Turner, a dżokejem Jean Cruget.

                                                                  (foto.www.championsgallery.com)

Seattle Slew, początkowo nie imponował, ani wyglądem, ani postawą, ani zdolnościami. W dodatku lekki defekt przedniego kopyta powodował, nieznaczne kołysanie się Slew podczas galopu. Trener wspominał go jako „duże brzydkie kaczątko.” Slew dostał nawet przydomek  „Baby Huey” od głupkowatego kaczora, z popularnej, w latach pięćdziesiątych, kreskówki.
W ciągu kilku miesięcy w Seattle Slew dokonała się wstrząsająca przemiana. Niezdarny, jakby trochę cofnięty w rozwoju, młody konik, przekształcił się w wysoce skoncentrowanego konia wyścigowego, szybkiego jak wiatr, dysponującego nadmiarem energii „wręcz błagającej, aby ją z niego uwolnić.” Slew bardziej tańczył, niż chodził, a w jego biegu - a nawet każdym kroku, można było dostrzec silną determinację żeby biec szybciej niż jakikolwiek koń. Trener Billy Turner powiedział o nim: „Wiedziałem, że mam konia, który jest inny od reszty. Kiedy widzi się konia biegnącego, tak szybko, bez żadnego wysiłku, to jest niezwykłe. On był pojętnym uczniem z ogromna energią i fenomenalnymi zdolnościami. Wszystko, co było do zrobienia, to kontrolowanie tego...

             
      (foto.www5b.biglobe.ne.jp)      (foto.www.royce-jp.com)       (foto.www5b.biglobe.ne.jp)

On miał olśniewającą szybkość i silną determinację. Moją pracą było spowodowanie żeby zaakceptował wyścigi i inne konie.” Natomiast dżokej Jean Cruget wspominał: „Wszystko co trzeba było zrobić, to być spokojnym i łagodnym. Jeśli się na nim poruszyłeś, zaczynał biec. Jedyny moment, kiedy dawałem mu znak, był wtedy, kiedy wychodził z bramki. Potem nie musiałem wykonywać żadnego ruchu. On po prostu biegł.”


              
(foto.www.preankess-stakes.info)(foto.http://news.bbc.co.uk)      (foto.www.spiletta.com)

Wyścigowa kariera Seattle Slew rozpoczęła się 20.IX.1976 roku w Belmont Park (Maiden Special Weight). Jego szanse były 10:1, nie wyróżnił go żaden z wybierających w „Daily racing form.” Jednak publiczność zaczęła na niego stawiać i jego szanse wzrosły. Slew wygrał o 5 długości w czasie 1:10’1/5. W tym wyścigu po raz pierwszy pokazał swój słynny taniec wojenny – „War Dance” – tańczył „jakby na palcach.” Dwa tygodnie później, znów w Belmont, wygrał wyścig na 7 furlongów. 16.X. ponownie w Belmont, Slew wystartował w milowym Champagne Stakes. Wygrał prawie o 10 długości, w czasie 1: 34 i 2/5, łamiąc rekord „stakes” z 1967 roku. Było to oszałamiające przedstawienie, dzięki któremu przyznano mu tytuł Czempiona Dwuletnich Koni.
Trener Billy Turner był ostrożny i cierpliwy. Nie zrobił pierwszego startu Slew, aż do 9.III. 1977 roku - wyścigu w Hialeah na Florydzie (7 furlongow). Seattle Slew ustanowił tam rekord toru, z czasem 1:20’3/5. „Jest tak dobry, to jest przerażające” – skomentował trener. Następnie Slew, na tym samym torze, wygrał Flamingo Stakes o 4 długości, z czasem 1:47’2/5 (trzecim najszybszym czasem w historii toru). 23.IV.1977 roku wygrał, o ponad 3 długości, the Wood Memorial Stakes (1 i 1/8 mili).

                                                               (foto.www.championsgallery.com)

Następny wyścig był przewidziany w Kentucky. 7.V.1977 roku Seattle Slew wystartował w Derbach (1 i ¼ mili) jako faworyt. Podczas startu był zdenerwowany, rzucił się, potknął, szarpnął, uderzył w głowę, zranił się w „usta” i wystartował ostatni. Jednak, po dramatycznej walce, pokonał Dusty Runa i, jako pierwszy, osiągnął celownik. Wygrał o ponad 3 długości, w czasie 2:02’1/5.
Derby Kentucky - http://www.youtube.com/watch?v=iw-QYkEjVBM 
Pomimo tego zwycięstwa, ludzie związani z końskim biznesem, utrzymywali, że to tylko dobry koń w kiepskiej stawce, „Preakness i Belmont to zmienią” – twierdzili.
Slew szybko pokazał im jak bardzo się mylili.
Preankess Stakes - http://www.youtube.com/watch?v=j1j8UvEQozg&NR=1
W Pimlico (1 i 3/16 mili) biegł znów jako faworyt i wygrał o 1 i 1/2 długości, w czasie 1:54’2/5, tylko o 2/5 sekundy wolniejszym od rekordu toru. W Belmont (1 i 1/2mili) całkowicie zdominował wyścig, wygrał na błotnistym torze, o 4 długości, w czasie 2:29’3/5.
Belmont Stakes - http://www.youtube.com/watch?v=s9UqCwASKpc&feature=related

Seattle Slew został, więc jedynym, niepokonanym zwycięzcą „Triple Crown”.
Jednak pomimo i tego osiągnięcia, nadal nie uznawano go za wybitnego konia wyścigowego, nie prawiono mu komplementów, ani nie wspierano uwielbieniem. Wśród wątpiących w jego wielki talent był, były dżokej, sławny Eddie Arcaro, który twierdził, że Seattle Slew „jest najlepszy, ale wśród przeciętnych koni”. Innego zdania byli zwolennicy Slew. Trener John Russell powiedział: „Czy ten koń jest dobry, zły, czy przeciętny jest nieistotne, ponieważ Sleattle Slew jest klasą samą w sobie”.

                                                                 (foto.www.championsgallery.com)

Tymczasem, po tych wielkich zwycięstwach, Slew po raz pierwszy doznał porażki. Wysłany, wbrew zaleceniom trenera, do Hollywood Park w Kalifornii na Swaps Stakes – wymagający test (1 i ¼ mili) – przybiegł czwarty, aż o 16 długości za rywalem J.O.Tobinem. Był to, w jego karierze, jedyny wyścig, kiedy był dalej niż drugi. To był ostatni start Slew tego roku. Został wybrany Koniem Roku i Czempionem Trzyletnich Koni. Dostał też nowego trenera – Douglasa Petersona.
Na początku 1978 roku Slew poważnie zachorował na zagrażająca jego życiu, infekcję wirusową. Poddany leczeniu, powoli dochodził do siebie. W maju wygrał na błotnistym torze na Aquedukcie, o 8 i 1/2 długości,. Następnie w sierpniu wygrał o 6 długości w Saratodze. Jednak kolejny wyścig, Paterson Handicap w Meadowlands, przegrał o szyję.

                                              
                    (foto.www.championsgallery.com)   (foto.www.championsgallery.com)

16.VIII.1978 roku, pod nowym dżokejem, Angelem Cordero, Seattle Slew wystartował w Marlboro Cup Handicap (1 i 1/8 mili). Zmierzył się tam z Affirmedem, trójkoronowanym  tego roku. Był to pierwszy w historii, pojedynek zwycięzców „Triple Crown”. Affirmed był faworytem, ale to Seattle Slew dominował podczas całego wyścigu. Wygrał o 3 długości, w doskonałym czasie 1:45’4/5, tylko o 2/5 sekundy gorszym od światowego rekordu Secretariata. „Byłby potrzebny samolot żeby pokonać go tego dnia. To jest niespotykane, gdy widzi się konia spacerującego przez pierwszy odcinek, a następnie finiszującego w takim czasie” – stwierdził Angel Cordero. Tłum był oszołomiony, a wręcz ogłuszony. Jako czterolatek Seattle Slew ostatecznie zyskał powszechny szacunek, na który tak bardzo zasłużył. Dwa tygodnie później, Slew łatwo wygrał the Woodward Stakes (1 i 1/4 mili), pokonując Excellera o 4 długości i ustanawiając rekord toru, w czasie 2:00 (Affirmed opuścił wyścig).

                                                                    (foto.www.spiletta.com)

W 1 i 1/2 milowym the Jockey Club Gold Cup w Belmont, Seattle Slew, jak nigdy przedtem, pokazał swoje „wielkie serce” do wyścigów. Ponownie spotkał sie tam z Affirmedem i Excellerem. Po dramatycznej i pięknej walce, przegrał z Excellerem, zaledwie o parę centymetrów. Pomimo porażki, wielu analityków uznało ten wyścig za najlepsze przedstawienie Seattle Slew, w którym zaprezentował się, jak tylko mógł najpiękniej. Felietonista „Washington Post racing” Andrew Beyer, napisał: „Exceller wygrał sobotni Jockey Club Gold Cup. Seattle Slew był jego bohaterem”. Mickey Taylor zaś, skomentował: “The Jockey Club mówi za siebie, poza tym, ten wyścig pokazuje co on przekaże swojemu potomstwu – serce konia wyścigowego.” Później już nigdy więcej nikt nie wątpił, że Slew jest prawdziwym Czempionem.

                           
  (foto.www.horseartandgifts.com)  (foto.www.alonsostudio.com)   (foto.www.alonsostudio.com)

Seattle Slew zakończył karierę wyścigową w listopadzie, łatwym zwycięstwem w Stuyvesant Handicap, na Aquedukcie. Wygrał o ponad 3 długości, chociaż niósł duży ciężar – 134 funty. Chick Anderson, sprawozdawca CBS i spiker na Aquedukcie, złożył hołd Slew, kiedy ten osiągał metę: „Panie i Panowie, oto on, czempion świata, Seattle Slew.” Slew pod koniec roku został ogłoszony Czempionem Starszych Koni. Miał na koncie 14 zwycięstw w 17 startach, a zarobił $1.208.726.

                                                                       (foto.www.valorfarm.com)

Seattle Slew odpoczywał w Three Chimneys Farm, gdzie dożył podeszłego wieku i „dumnie wzniósł męska linię Bold Rulera w nowe millenium.” Po latach, ten kosztujący zaledwie $17.500 roczny konik, został jednym z najbardziej poszukiwanych reproduktorów, z potomstwem sprzedawanym na aukcjach po 4 miliony $. W potomkach, Slew przelał swoje liczne „bogactwa” – szybkość, klasę, serce do biegania, wszechstronność i wolę żeby walczyć i zwyciężać.
Jego synowie kontynuowali kampanię zwycięstw ojca.
Swale wygrał Kentucky Derby i Belmont Stakes, w 1984 roku był Czempionem Trzyletnich Koni. Slew o’Gold był Czempionem Trzyletnich Koni w 1983 roku a rok później Czempionem Starszych Koni, dostąpił też zaszczytu wstąpienia do „Racing Hall of Fame.” A.P. Indy wygrał Belmont Stakes i Breeders’ Cup Classic, w 1992 roku został Koniem Roku, był ojcem Brnardiniego, zwycięscy Preakness Stakes z 2006 roku i Rags to Riches, klaczy, która wygrała Belmont Stakes w 2007 roku. Capote był Czempionem Dwulatkow w 1986 roku, a Vindication, był Czempionem Dwulatkow z 2002 roku.

                                               (foto.http://horseracing.about.com)

Wnuk Slew, Lava Man, w jednym roku wygrał Santa Anita Handicap, Hollywood Gold Cup i Pacific Classic.
Slew był też ojcem sławnych córek. Landaluce w 1982 roku wygrała Hollywood Lassie Stakes, o 21 długości w czasie 1: 08 (najszybszy czas dla dwuletnich klaczy) i została Czempionem Dwuletnich Klaczy. Surfside była Czempionem Trzyletnich Klaczy w 2000 roku. Z córek Slew wywodzi się sławny Cigar, Koń Roku z lat: 1995, 1996 i Czempion Starszych Koni, wciąż lider w sumie zarobionych pieniędzy.
Potomkowie Slew stanowili więcej, niż 100 zwycięzców „stakes”, wliczając w to ważne ogiery, które kontynuowały jego linię w przekazywaniu „cudownej genetycznej iskry” w następne pokolenia.
Seattle Slew był czempionem każdego roku, był Czempionem Dwuletnich Koni w 1976 roku, rok później Czempionem Trzyletnich Koni i Koniem Roku, oraz Czempionem Starszych Koni w 1978 roku (w tym roku odmówiono mu tytułu „Konia Roku”, na rzecz Affirmeda, który zdobył „Triple Crown”). W 1984 roku był wiodącym reproduktorem. 
                  
   Miejsce spoczyku Seattle Slew - Hill'n'Dale Farm - Lexington, Kentucky (foto.tbheritage.com)

W 1981 roku Seattle Slew został wybrany do National Museum of Racing i Hall of Fame.
Na liście - 100 najwybitniejszych koni wyścigowych XX wieku, opublikowanej przez magazyn Blood-Horse, zajął miejsce dziewiąte.


                                                                    (foto.www.tonyleonard.com)

*”(Podczas Kentucky Derby)…tu był Seattle Slew, właśnie obok mnie. Powiedziałem, ‘Wow, ten koń szybko mnie dogonił.’ I spojrzałem, a on [właśnie tak], patrzył na mnie. I nigdy nie zauważyłem czegoś takiego u innego konia. Seattle Slew minął mnie, wyprzedzał każdego konia, który rzucił mu wyzwanie. Powiedziałem do siebie, ten koń to czempion...”
                                                  (dżokej Angel Cordero - "ESPN Classic’s SportsCentury series")

              Epilog -  http://www.youtube.com/watch?v=_ffa23d52SA&feature=related


  
Seattle Slew "Thoroughbred Legends" - Dan Mearns


Tłumaczenie i opracowanie tekstu Katarzyna Gaworek
Opracowanie graficzne Nova-Racing

BIBLIOGRAFIA 
Thoroughbred Champions. Top 100 Racehorses of the 20th CenturyThe Blood-Horse, Inc.Lexington, Kentucky, 1999Str.42-45 Racing Through the CenturyThe Story of Thoroughbred Racing in AmericaBy Mary SimonBowtie PressIrvine, California, 2002 Str. 228-229  

 

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

 

Losowe zdjęcie

Liczba gości:
DzisiajDzisiaj45
W tym tygodniuW tym tygodniu876
W tym miesiącuW tym miesiącu2603
WszyscyWszyscy83384
US
US