Napisz do nas!




Ostatnie zapisy Facebook
sobota, 22 listopada 2008 00:19

We wtorek odbyły się ostatnie w tym roku zapisy do gonitw. Oznacza to, że następny weekend będzie pożegnalną dwudniówką wyścigową tegorocznego sezonu na Służewcu.
Pomimo tego, że liczba koni w treningu znacznie się zmniejszyła (wiele z nich odeszło już z toru do stadnin, część po aukcji zmieniła właścicieli i opuściła nasz kraj, a jeszcze inna dość spora grupa „wykruszyła” się z powodu kontuzji), to śmiało można powiedzieć, iż były to najbardziej owocne zapisy w tym roku. Do gonitw zgłoszono tak dużą liczbę wierzchowców, że organizator podjął decyzję o rozpisaniu dodatkowych gonitw. Bardzo szeroko obsadzone pola, a do tego wielu młodych adeptów sztuki jeździeckiej w siodłach i raczej ciężkie warunki na bieżni z powodu załamania pogody, zwiastują ogromne emocje, sporo niespodzianek i… raczej pokaźne wypłaty w totalizatorze.
Na zielonej bieżni pojawi się też kilku reprezentantów Novej, którzy mamy nadzieję będą walczyć o punkty w postaci dobrych czołowych lokat.

                                                             Chief's Line (foto.Nova)

W pierwszym dniu mityngu zamykającym sezon, pobiegną 4-letni Zachary, przedstawicielka rocznika trylatków  Chief’s Line (obydwoje ze St.Diament), oraz sześciolatek Despinado i reprezentant rasy koni czystej krwi arabskiej Malahar (obydwa biegające w firmowych barwach St.Nova).
Zachary wreszcie doczekał sprzyjającej mu aury, czyli miękki tor i chłód. Cały sezon „odchorowywał” letnie starty po twardej nawierzchni, które dały się we znaki jego wrażliwym stawom, oraz męczące upały, które bardzo źle znosi. Ogier w ostatnich tygodniach wyraźnie „odżył”, świetnie się czuje, doskonale wygląda (w przeciwieństwie do innych koni ma krótki i jedwabiście lśniący włos) i aż szkoda, że dla niego sezon się kończy. Od Zacharego oczekujemy występu na wysokim poziomie, jednak, jeśli dopisze mu szczęście już w tę sobotę (tzn. jeśli wygra), to z gonitwy za tydzień zostanie wycofany, ponieważ nie będzie spełniał jej warunków.
Chief’s Line można nadać miano „największego rozczarowania sezonu”. Piękna ramowa klacz, na treningach spisująca się wręcz wyśmienicie. Wiosną rozbudziła w nas ogromne apetyty, włącznie z kategorią „A”. Niestety tak jak nadzieje wraz z każdym galopem rosły – tak później (wprost proporcjonalnie) wraz z każdym kolejnym startem malały. Klacz wychodząc na forkenter spala się nerwowo i choć zewnętrzne pozory zostają zachowane, to gdzieś w środku następuje blokada. Pomimo warunków fizycznych i sporych możliwości Chief’s Line odmawia współpracy z jeźdźcem i nie chce się ścigać, a do tego wyspecjalizowała się w „ślizgu Rutena” (próbuje ze start-maszyny uciec pod zamkniętymi drzwiczkami). Ale kto wie, może na pożegnanie spisze się wzorowo?
Despinado dostał w stajni przydomek „horse-meteo”, ponieważ „przepowiada” pogodę lepiej niż wszystkie pogodynki razem wzięte. Ogier jest typowym przykładem żywego barometru – meteopaty, który reaguje na wszelkie zmiany pogody. Dla niego słońce oznacza radość i wigor, a wtedy jest w stanie zmierzyć się z najlepszymi. Kiedy robi się smutny i osowiały, a podczas pracy wyraźnie skraca chód i „drobi” (źle galopuje na wszystkie cztery nogi), to wiadomo, że będzie padać. No cóż mamy nadzieję, że w dniu ostatniego tegorocznego występu naszego stajennego „starego wygi”, zaświeci słońce.
Malahar, to nieduży konik, lecz o wielkim sercu i charyzmie. Ma na swoim koncie dwa piękne zwycięstwa w tym roku. W ostatnim biegu nieco nas rozczarował swoją postawą, ale tuż po powrocie z toru do stajni okazało się, że doznał przykrego urazu puszki kopytowej. Po oględzinach lekarza i po ortopedycznym podkuciu przez fachowca, ogier ponownie wznowił treningi. Liczymy na dobry występ Malahara, choć w jego przypadku sprzyjającym mu czynnikiem byłby lekki, nośny tor.


                                                            Bella Terra (foto.Nova)

W niedzielę o kolejne zwycięstwo spróbuje sięgnąć waleczna Bella Terra (St.Bella Terra).
Klacz nie jest łatwa w prowadzeniu, ma swoje chimery. Czasem potrafi być uparta i knąbrna, a zaraz następnego dnia potulna i słodka (jak to kobieta…), jednak, kiedy staje na zielonej bieżni, budzi się w niej duch sportowej rywalizacji. Bella biega bardzo równo i rzetelnie, w tegorocznych startach nie była dalej niż trzecia. Świetnie wygląda i świetnie się czuje, wiec mamy nadzieję na kolejny bardzo udany występ.
Gamessa (St.Hawena Arabians) – siwa arabska piękność. Posiada potencjał w postaci ogromnego przyspieszenia i właśnie dzięki temu atutowi wygrała w swym debiutanckim starcie. Podczas treningów spisuje się jak wzorowa uczennica – pracowita, ambitna, skoncentrowana, notująca dobre wyniki i zawsze podczas pracy na torze roboczym „szczera”. Analizując jej starty, można postawić tezę, że do kolejnego zwycięstwa zabrakło jej odrobiny szczęścia. Może tym razem się uda…
Jalees (St.RC Consulting), to nieduży i jeszcze bardzo źrebięco wyglądający dwulatek. Nie wydaje się jednak żeby z tego powodu miał jakieś kompleksy względem swych rówieśników. Wręcz przeciwnie - Jalees jest hardy, zadziorny i bardzo waleczny. Startował dwa razy, dwukrotnie zajmując drugą lokatę (przegrywał bardzo krótko). Wydaje się, że dystanse preferowane w jego kategorii wiekowej (1000m. i 1200m.) są zdecydowanie dla niego zbyt krótkie – kiedy zaczyna się rozkręcać na prostej mijając kolejno rywali, za chwilę wyrasta przed nim celownik. Jalees zalicza się dogrupy koni w stajni, które nie okryły się jeszcze ciepłym zimowym futrem. Dobrze się czuje, rozpiera go energia, więc z nadziejami czekamy na jego start.

                                                              Jalees (foto.Nova)

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

 

Losowe zdjęcie

Liczba gości:
DzisiajDzisiaj50
W tym tygodniuW tym tygodniu881
W tym miesiącuW tym miesiącu2608
WszyscyWszyscy83389
US
US