Na liście zgłoszonych koni do sezonu, nie znalazły się jednak rzetelne Bella Terra i Cameo Brooch, chociaż według pierwotnych założeń były takie plany. Decyzją właścicieli obydwie klacze rozpoczną kariery hodowlane. Sprzedany do „małego sportu” został przesympatyczny Promise, choć i w jego przypadku we wstępnej wersji zakładana była „opcja wyścigowa”.
Ze stawki „starych” koni, na dzień dzisiejszy najlepiej czuje się i wygląda Zachary (St.Diament) - prawdziwy wulkan energii. Pomimo dojrzałego wieku (5l.), ogier wciąż jeszcze się rozwija. Lekkiej budowy Zachary zmężniał i nabrał masy, wyraźnie też wzmocniła mu się szyja i zad. Dobrze zimowy okres zniosła energiczna Księżna Vegas (St.Diament), choć ta, może się „pochwalić” dłuższą i gęściejszą sierścią niż jej stajenny kolega.
Sporą przerwę w zimowych treningach miał Perecjoso (St.Diament). Przymusowa pauza spowodowana była ropą w kopycie i późniejszymi nieprzyjemnymi powikłaniami (pękanie puszki kopytowej). Na dzień dzisiejszy sytuacja już się ustabilizowała, kopyto ładnie odrasta, a Perecjoso od jakiegoś czasu regularnie pracuje na torze treningowym.
Podobny problem dotknął araba Malahara (St.Nova), lecz w jego przypadku lekarz zaleca jeszcze „wstrzemięźliwość treningową”, więc ogier póki co, niestety wciąż pauzuje.
Despinado (St.Nova), jak co roku podczas zimowych miesięcy traktowany był ulgowo. Ogier zalicza się do kategorii koni „lekkich” i nie potrzebuje w tym okresie czasu aż tyle pracy, co jego koledzy. Despinado przezimował dobrze, jest pełen werwy i energii.
Dzielny Bars (St.Bottura) przebywa w prywatnym ośrodku swego właściciela we Włoszech pod Veroną, gdzie pod okiem specjalistów leczy kontuzję, której nabawił się podczas grudniowego występu w Rzymie.

Bellator (na pierwszym planie) z Night Chief'em (foto.Nexia)
Grupę koni starszych zasilać w sezonie będą dwa czterolatki, którym nie udało się do tej pory zadebiutować,
Bellator (St.Zagościniec) i
Night Chief (St.Diament). Miejmy nadzieję, że w ich przypadku limit na kontuzje został wyczerpany (odpukać!). Obydwa konie są duże i dość ciężkie, dlatego zimą nie było mowy o jakiejkolwiek taryfie ulgowej. Bellator i Night Chief „chodziły” po dwa kentry, a ponieważ z natury są raczej leniwe, to jeśli tylko warunki na to pozwalały, pracowały „łeb w łeb”.
W spisie koni widnieje też
Muslim (St.Zagościniec), ale jego obecność to raczej „pro forma”. Ogier zmienił właścicielkę i obecnie przebywa w prywatnym ośrodku poza Warszawą.
Jeśli chodzi o konie trzyletnie, to też nie można powiedzieć, żeby któryś z nich źle przezimował. Na dzień dzisiejszy wszystkie są zdrowe i regularnie pracują - ogiery „grubasy” ze zdwojoną dawką. Z kentrów zimą zwolniony był jedynie Princeton (St.Patagonica), który latem doznał złamania kości pęcinowej. Ogier przeszedł operację skręcania nogi na śruby. Musiał długie tygodnie „odstać” w boksie. W lutym rozpoczął pracę pod jeźdźcem, ale był to tylko kłus. W ubiegłym tygodniu dostał pozwolenie od lek.wet. na wolne kenterki.
Złamania doznał również Neolit (St.Strzegom), ale na szczęście nie tak groźnego. Syn Nessie, zwyciężczyni Aistrian – Oak’s, okres rekonwalescencji ma już za sobą i całą zimę solidnie pracował nad zgubieniem brzuszka. Intensywnie „nad sylwetką” i formą pracuje również kolega Neolita ze stadniny, Lindy’s Corner (St.Strzegom). Ogier nie zadebiutował ze względu na szereg kontuzji, jakie go trapiły w wieku „młodzieńczym”, co prawda nie groźnych, ale uniemożliwiających regularną pracę. Nie zdążyła zadebiutować również Just Be (St.Diament), która przechodziła zapalenie trzeszczek pęcinowych i na dość długi okres czasu musiała zostać wykluczona z treningów. Klacz bardzo ładnie się rozwinęła, jest duża, ramowa i „głęboka w popręgu” – pracuje z ogierami.

Zapata (od lewej) z Just Be (foto.T.Celmer)
Bardzo urosły i rozwinęły się przez zimę
Zapata (St.Diament) i
Davero (St.Damis). W ich przypadku rezygnacja ze startów w wieku dwuletnim była zamierzona - obydwa „kwietniowe”, bardzo źrebięce, z późno dojrzewających rodzin.
Stawkę trzylatków uzupełnia pięć koni, które nie były zgłaszane w ubiegłym roku do sezonu. Najwcześniej pojawiła się w stajni
Diprocenta (St.Hetmańska), która rozpoczęła pracę wraz z początkiem lata ubiegłego roku. Córka Zarewitsch’a i Doromiki wygląda i spisuje się podczas treningów bardzo „apetycznie”, więc z niecierpliwością czekamy do pierwszych galopów, które dadzą nam pełniejszy obraz odnośnie możliwości klaczy.
Jesienią dołączyły do nas
Darla i
Malivia (obydwie ze St.Delta), które na dzień dzisiejszy wyraźnie ustępują Diprocencie. Klaczki te dużo pracują, jednak potrzebują jeszcze sporo czasu, aby wzmocnić tkankę mięśniową i przygotować cały układ wydolnościowy do pracy szybkościowej.
Trzyletnie ogierki
Orlean i
Nodus (obydwa ze St.Delta), wciąż jeszcze przebywają w prywatnym ośrodku swej właścicielki, gdzie przechodzą wstępną „zaprawę wyścigową”. Dołączą do naszego team’u pod koniec marca.
Na zielonej bieżni w sezonie 2009 stajnię reprezentować będą tylko dwa trzylatki, które mają za sobą wyścigowe sprawdziany – Nugella (St.Lipowiec) i Jalees (St.RC Consulting).
Nugella przezimowała bardzo korzystnie. Pomimo niskich temperatur zachowała krótki lśniący włos, dobrze wygląda, chętnie pracuje i ma znakomity apetyt. Klacz ładnie się rozwinęła, urosła i spoważniała. W przeciwieństwie do swej stajennej koleżanki Jalees pozostaje jeszcze bardzo dziecinny i drobny. Jednak niedobory w postaci centymetrów nadrabia energią i wigorem. Solidnie przepracował zimowe miesiące i właściwie jest już gotowy do pierwszych szybkościowych szlifów.
Neolit (od lewej) z Davero (foto.T.Celmer)
Przedstawicielka czteroletnich arabów,
Gamessa (St.Hawena Arabians), zimowe miesiące spędziła w ośrodku swej właścicielki poza Służewcem. Taki „urlop” pozwolił się wyciszyć, zregenerować i odbudować klaczy po dość trudnym sezonie. Gamessa wróciła w dobrej ogólnej kondycji – wygląda jak przysłowiowy pączek w maśle.
Malahar (St.Nova) całą zimę pauzował (wzmianka wyżej), bardzo mocno się zaokrąglił i rozleniwił.
Na dzień dzisiejszy już wiadomo, że ogier rozpocznie sezon ze sporym opóźnieniem.
Młodzieży folbluciej jak i arabskiej poświęcimy osobną notatkę.